|
środa, 15 kwietnia 2009
Interesuje Was zapewno co ja, jako osoba prowadząca tą stronę je i jak się żywi - bo przecież ciągle pisze o jedzeniu. Pisałem dziś, że jestem głodny po śniadaniu, gdyż było skromne. Aha pragnę zaznaczyć, iż jestem osobą szczupłą i nie jem maniakalnie i nie pisze dlatego bloga. Skoro już sobie to wyjaśniliśmy to przejdźmy do sedna, do którego od początku zmierzam. Czyli odpowiedź na pytanie co jadam i co teraz zjadłem. A więc teraz zjadłem (między śniadaniem a obiadem) kurczaka przygrzanego w mikrofalówce z chlebem i ogórkami, o których dzisiaj już wcześniej pisałem. No to jest takie szybkie jedzenie, w oczekiwaniu na obiad. Dzisiaj mam ochotę na włoskie danie, myślę o spaghetii. Chyba się na ten włoski makaron skuszę...
Teraz powiem słów kilka na temat sieci fast-food McDonalds. Co do niej mam mieszane uczucia. Z jednej strony nieraz tam jem i smakuje mi, a z drugiej zdaje sobię sprawe że jest to niezdrowe jedzenie i pewnie gdybym zobaczył jak się przygotowuje to wszystko "od kuchni" odechiałoby mi się jeść. No i co z tego skoro pewnie i tak w jakimś tam czasie wybiorę się tam ponownie. Pewnie będzie to następująca sytuacja. Pójdę do jakiegoś centrum handlowego, powiedzmy Galeria Łódzka i złapie mnie mały głód to na szybko zamówie sobie jakiś hamburger czy inny burger. Tak to już z tą siecią McDonald jest.
Żywienie powinno w życiu każdego człowieku odgrywać dość istostną rolę. A często jest ono spychane na margines. Nie zwaracamy uwagi na to co jemy, gdzie jemy, kiedy jemy i jak jemy. Jak już w którymś poście wcześniej napisałem stało się to automatycznym odruchem. A jedzeniu powinnien towarzyszyć swojego rodzaju patos. Oczywiście w ramach rozsądku. Powinno się celebrować to jedzenie, kulutralnie się obchodzić i do tego podchodzić. Nie spieszyć się jak to ma miejsce w barach fast-food, tylko uroczyście zasiąść do stołu i spożyć to jedzenie. A jeżeli ktoś bardzo się upiera na jedzenie na szybko na mieście to już lepszy od tych McDonaldów wydaje się być Pizza Hut. Przynajmniej można usiąść i odsapnąć od tego ciągłego tempa.
Coś mnie natchnęło nad rozważaniem o jedzeniu. Gdyby się głębiej zastanowić to ludzie są dziwnie zbudowani. Potrzebują jedzenia do działania i przeżycia jak maszyny prądu czy baterii. Tak jesteśmy skonstruowani i stworzeni. A co najdziwniejsze jemy przede wszystkim inne stworzenia. I niestety czy stety ale ludzie są mięsożerni, choć jest niewielka garstka wegeterianinów. Ale jest to naprawdę znikomy procent biorąc pod uwagę ogół ludzi. Mechanizacja aktu jedzenia posunęła się do tego stopnia, że jak maszyny jemy szybkie jedzenie np w sieci barów mcdonalds jedząc fast-food. A przecież ważna jest też kultura jedzenia. Ale żyjemy w takich czasach...
No nie mogę. W trakcie pisania i uzupełniania mojego bloga w obecnej chwili strasznie mnie wzięła chętka na coś do jedzenia. Byłem już w lodówce ale niestety, nie znalazłem nic fajnego. Przykro to stwierdzić, ale nie chce mi się robić jakiś dań. Wolałbym jakieś szybkie jedzenie. Ale co tu zrobić? Hmmm. Zastanawiam się trochę nad spaghetti. Ale to chwilke też zajmnie. Szczerze mówiąc to najlepiej gdyby mama przyjechała i coś zrobiła. Naprawdę polecam jej jedzenie. Jest po prostu przepyszne. Nie to co jakiś niezdrowy fast-food, tylko prawdziwe, smaczne, domowe posiłki. To jest naprawdę coś wspaniałego takie jedzenie. Wy pewnie też lubicie jedzenie swoich mam?
Nie tak dawno zjadłem śniadanie, a już jestem głodny. Co prawda nie jestem jakimś głodomorem, ale jakoś już mnie wzięło żeby coś więcej zjeśc i mnie ściska w rzołądku. Być możem powodem tego być także, to że rano zjadłem skromne śniadanie. Była to kanapka z przekrojonym kotletem mielonym oraz przekrojoym ogórkiem kiszonym. Nie mogłem tych ogórków, które tak lubię, znaleść. Ale w końcu znalazłem je daleko i głęboko w półce. Trzeba było użyć trochę siły aby je otworzyć ale udało się. Było to takie szybkie jedzenie, ale z pewnością i tak lepsze niż jakiś hamburger czy coś w tym stylu. Domowe jedzenie jest dużo zdrowsze.
Chciałbym Wam polecić moi drodzy czytelnicy stronę pt. Szybkie Jedzenie. Nie trudno domyślić się o czym ta strona traktuje, ponieważ jak sam tytuł wskazuje tematyką witryny jest szoroko rozumiane pojęcie fast-food i wszystko co pod nim się kryje. Znajdziesz na niej informacje dotyczące gdzie można sobie szybko i dobrze zjeść. Poznasz także różne interesujące fakty jak np. historia mcdonalds. Szczerze polecam tą witrynę wszystkim zwolenniką hamburgerów, hot-dogów i innych fast-foodów.
Tak dzisiaj myślałem sobie co zjeść na śniadanie. Zazwyczaj gdy bierze mnie głód, nie chce mi się czekać na długie przygotowywanie posiłków i robie sobie często szybkie jedzenie. Jednak czasami lepiej jest jednak poczekać i zrobić coś dobrego. Albo znaleźć kogoś, kto zrobi. Ja nie ukrywam, że uwielbiam jedzenie swojej mamy. Kocham jak zrobi coś domowego np. jajecznica. Naprawdę domowe jedzenie jest dużo lepsze niż jedzenie na mieście jakieś niezdrowe fast-food czy coś w tym rodzaju. W dodatku wyrzucać pieniądze, jak można małym kosztem sobie dobrze zjeść w domu. Polecam.
wtorek, 14 kwietnia 2009
Jak nie paść ofiarą hipermarketów? Kilka słów o przygotowaniach do gotowania… autorem artykułu jest Katarzyna Kaliska Wiesz, że Twoje gotowanie zaczyna się praktycznie już w momencie, kiedy idziesz do sklepu i kupujesz niezbędne produkty spożywcze? Tak, właśnie tak jest, dlatego też na początku chciałabym poruszyć pewną kwestię z tym związaną. Otóż, wybierając się na większe zakupy, np. do supermarketu, jedną i podstawową zasadą jest by nie iść na pusty żołądek. Wyjaśnię Ci dlaczego. Warto, żebyś brał to pod uwagę, ponieważ jeśli jesteś głodny, momentalnie będziesz wybierał o wiele więcej produktów, których wcześniej nie planowałeś i które nie znalazły się na Twojej liście. Nagle masz ochotę na pysznie przyrządzoną i przystrojoną rybę po grecku, smakowicie pachnącego kurczaka z rożna, a może jeszcze na coś innego, chociaż w domu czeka na Ciebie kotlet schabowy z ziemniaczkami i surówką. Twój koszyk zapełni się niekoniecznie potrzebnymi produktami, co może znacznie szarpnąć Twoim portfelem. W momencie, gdy przychodzi do zapłaty wydajesz 200 zł, zamiast planowanych 100 zł. Zastanów się nad tym i jeśli często zdarza Ci się iść głodnym na zakupy, to zmieniaj nawyki, a więcej zaoszczędzisz. W drugiej kolejności powinieneś zastanowić się, ile czasu chcesz przeznaczyć na zakupy. Jeśli będziesz się spieszył, być może czegoś zapomnisz lub też będziesz sięgał po pierwsze lepsze produkty, niekoniecznie tanie i o dobrej jakości. Bo równie dobrze coś może być tanie i dobre, albo drogie i złe. Produkty znajdujące się na wysokości Twojego wzroku z reguły są droższe, a to tym samym wcale nie znaczy, że będą jakościowo najlepsze. Dobrze rozglądając się zauważysz, że produkty na niższych półkach, do których trzeba się schylać, są tańsze. Trochę wysiłku, w zasadzie tyci, tyci, a myślę, że warto. Jeżeli natomiast będziesz mieć za dużo czasu, to co się z tym wiąże, to to, że zbyt wiele włożysz do koszyka. Stale będziesz sobie powtarzał: „A może jeszcze to, a może jeszcze tamto”. Pamiętaj, że Twój czas jest cenny, toteż przemyśl dokładnie Twoje zakupy, a będą one udane. Wspomniałam wcześniej o liście zakupów, a powinieneś ją sporządzić, by nie mieć później problemów z tym, że coś Ci brakuje. Zapobiegniesz wtedy bieganinie w tą i z powrotem do najbliższego sklepu. Bez listy kupisz jedynie mnóstwo niepotrzebnych produktów, przy czym możesz zapomnieć o tych najpotrzebniejszych. Jeśli wybierasz się na zakupy raz w tygodniu, to zaplanuj, co mniej więcej będzie potrzebne do przygotowania posiłków. Nie chodzi o to, by robić tygodniowy jadłospis, bo on często nie zdaje egzaminu (a nóż będziesz miał danego dnia ochotę na obiad na słodko, a w planie było na słono), a jedynie zastanowić się, co najbardziej lubisz lub czego dawno nie było. Tak na przykład: dwa razy w tygodniu mięso, raz ryba, naleśniki, czy racuchy, makaron, ryż, itp. Ale to już według Twojego uznania. Jeżeli natomiast chcesz sobie smacznie pojeść świeżych owoców i warzyw, to nie kupuj ich w supermarkecie. Poświęć trochę więcej czasu, by iść do warzywniaka, a zapewniam Cię, że Twoje zadowolenie będzie o wiele większe. Warzywa w supermarkecie do czasu wyglądają pięknie i soczyście, a to dzięki opakowaniom poprawiającym ich wygląd i odpowiednio ustawionemu oświetleniu. Po powrocie z zakupów do domu można być niemile zaskoczonym, a i smak też nie taki, jaki być powinien… Zatem miej na uwadze to, że z pewnością nie będą najświeższe. Zanim trafią na lady sklepowe, trochę czasu mija. Do tego momentu są konserwowane różnymi środkami, często więc nie zdajesz sobie sprawy, co tak naprawdę spożywasz… Wybieraj warzywa i owoce, które ułożone są luzem, gdyż wtedy masz pewność, że każde z nich jest ładne, niepoobijane, niespleśniałe, po prostu świeże. Zwracaj też uwagę, by kupować dojrzałe owoce i warzywa. Młode wyglądają pięknie i smacznie, ale nie przesadzaj w ich wyborze, bo nie mają w pełni rozwiniętego smaku. Jeśli weźmiesz pod uwagę powyższe wskazówki Twoje jedzenie może stać się naprawdę wielką przyjemnością, a w dodatku świadomością tego, że jest wartościowe i świeże, natomiast zakupy przemyślane, a czas i pieniążki zaoszczędzone. -- Jak zarabiać ponad 2500 zł pisząc artykuły? Tego dowiesz się tylko na www.porady.implesite.pl Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Quantum of Solace Drinks autorem artykułu jest Marek Kawecki Zastanawiałeś się kiedyś jak przyrządzić ulubionego drinka James Bonda? Niew co znajdowała się w drinku zamówionym w „Casino Royale”. Jeśli tak mam dla ciebie prawdziwa gratkę, oryginalne przepisy na ulubione drinki agenta 007. 007 Black Martini Aby mieć pewność, że otrzymasz kwintesencję smaku ulubionego drinka Bonda musisz pamiętać (sam Bond przypominał w filmie aż 22 razy), by był „wstrząśnięty, nie zmieszany”. Wstrząsanie powoduje zwiększone tarcie między lodem a wódką, w efekcie dając napowietrzony i lodowato zimny napój. Składniki: 40 ml wódki Smirnoff Black 5 ml Noilly Prat (wytrawny wermut) skręcony plasterek cytryny Sposób przygotowania: Wlać wermut do kieliszka typu martini, dosypać kruszonego lodu. Wylać zawartość kieliszka. Wstrząsnąć wódkę z kostkami lodu w oddzielnym shakerze. Wlać wódkę do kieliszka, udekorować skręconym plasterkiem cytryny. Rodzaj szkła: zmrożony kieliszek typu Martini, dekoracja: skręcony plasterek cytryny Nasza rada: James Bond zamawia wytrawne martini, wstrząśnięte i udekorowane spiralką cytrynową. Inny sposób podania to użycie większej ilości wermutu (10 ml) oraz oliwki do dekoracji. Vesper W filmie Casino Royal, Bond zamienia tradycyjny koktajl na bardziej złożony i wysublimowany napój. Dodatek jego ulubionej rosyjskiej wódki i odrobiny Lillet tworzy wyjątkowy drink, o tak wyrafinowanym smaku, że wart jest nazwania go imieniem Vesper, pierwszej prawdziwej miłości Bonda. Zrozumiesz te emocje, gdy po raz pierwszy wstrząśniesz ten koktajl (błagam, nie mieszaj!) na bazie wódki Smirnoff Black, destylowanej zgodnie z regułami wieloletniej, rosyjskiej tradycji. Składniki: 15 ml wódki Smirnoff Black 45 ml dżinu Gordon`s 7,5 ml Lillet Blanc Sposób przygotowania: Wlać składniki do napełnionego lodem shakera. Dobrze wstrząsnąć. Przelać do schłodzonego kieliszka koktajlowego. Udekorować dużym, cienkim kawałkiem cytryny. Rodzaj szkła: schłodzony kieliszek koktajlowy typu Martini, dekoracja: skręcony plasterek cytryny Nasza rada: Lillet można zastąpić wytrawnym wermutem. Black Tie Kiedy wcielasz się w Bonda i przymierzasz jego smoking pamiętaj: tylko koktajl “wstrząśniety, nie zmieszany” zagwarantuje Ci, że poczujesz się jak prawdziwy Agent 007. Nie bez powodu James Bond nalegał, żeby właśnie w ten sposob przygotowywać jego ulubiony napój. Tylko wstrząśniecie pozwala uzyskać idealny balans między składnikami. Czy znawca świata elegancji i stylu może się mylić? Składniki: 40 ml wódki Smirnoff Black 6 liści świeżej mięty 5 ml syropu cukrowego 50 ml szampana (Dom Peri-gnon) Sposób przygotowania: Wstrząsnąć wódkę wraz z liśćmi mięty, dodatkiem syropu cukrowego i lodem. Przecedzić do kieliszka od szampana, następnie dopełnić szampanem. Udekorować liściem mięty.Rodzaj szkła: wysoki kieliszek do szampana, dekoracja: liść mięty. Nasza rada: Należy przecedzić koktajl, aby mieć pewność, że nie będą w nim pływały liście mięty. Quantum of Solace Życie Bonda jest burzliwe, ale z każdej opresji potrafi wyjść z klasą. Nawet po stracie Vesper panuje nad swoimi emocjami. Ten drink to ucieleśnienie delikatnej równowagi pomiędzy emocjonalnym zamętem, a żądzą odwetu - uczuciami panującymi w duszy agenta. Łagodność wódki, kropla samotnej goryczy i skrząca rubinowo, krwista pomarańcza to doskonała „odrobina pocieszenia”. Koktajl wielkiej miary dla prawdziwego dżentelmena. Składniki: 40 ml wódki Smirnoff Black 20 ml Campari 60 ml soku z czerwonych pomarańczy Przygotowanie: Wlać wszystkie składniki do schłodzonego shakera i starannie wstrząsnąć. Przelać do schłodzonego kieliszka koktajlowego i udekorować skórką pomarańczy. Szkło: zmrożony kieliszek koktajlowy typu Martini, dekoracja: skórka pomarańczy. Nasza rada: Sok z czerwonych pomarańczy ma wspaniały, bogaty aromat i delikatniejszy smak niż zwykły sok pomarańczowy, ale jeżeli go nie mamy można użyć świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy. Koktajl równie efektownie prezentuje się w wyższych szklankach z dodatkiem lodu, z nieco większą ilością soku. Campari, można również zastąpić Aperolem. Po więcej przepisów na wyśmienite drinki zajrzyj do naszej Wyszukiwarki drinków w portalu All4men.pl! -- All4men.pl – Męski Portal Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl |
|